|
obietnica to obietnica. nie chciałabym skasować tego co tu jest. a nie zaglądając, trochę to zarosło. Ale szkoda to tak zostawić. Samo wspomnienie pytania- będziesz moim hasłem jest miłe. Tylko muszę znaleźć chwilkę. bo-to-nie-tak-mialo-byc 2006-07-16 18:31:42 skomentuj (11) kosmos chyba zniesie to... nie spodziewałam się po sobie, że mogę się obawiać przyszłości. A tu niespodzianka, jestem przerażona. Ale to, że się boję nie psuje mi radości. Człowiek to w końcu skomplikowana istota. Przypominam sobie różnych ludzi. Choćby Panią taksówkarz z Wrocławia, która była taka miła i zamiast 4 pasażarów zabrała całą 5. Bo oczywiście zaspałyśmy. A ona powiedziała tylko że ta mała niech usiądzie na kolana i już. I opowiadała nam, jak ją zostawił mąż, to się z córeczką wyprowadziły do Wrocławia i spontanicznie wstąpiła do kolporacji taksówkarskiej. I tak fajnie krzyczała, jak jej ktoś zajechał drogę. Albo Pana co nas podwoził na stopa i słuchał Goi i opowiadał nam o swojej chorej córeczce. Zupełnie obcy ludzie którzy opowiadają niesamowite rzeczy. Albo po prostu nas mijają. takie roztelepanie emocjonalne w okresie dojrzewania jest podobno zupełnie normalne. Dla pocieszenia ktoś tylko powie, że potem jest tylko gorzej. Nie mam najmniejszego zamiaru tego akceptować. Ani teraz, ani kiedykolwiek. I wolę to głośno obwieszczać, może nie przekonam do końca samej siebie, ale ja też bym chciała coś takiego od kogoś usłyszeć. Wolę zaskakiwać ludzi niż być zaskakiwana. Zdecydowanie. Przyzwyczaiłam się do spędzania czasu z przyjaciółką. Jak jej nie było w szkole, grupki rozmawiały ze sobą a ja chociaż ich w zasadzie nawet lubię, zupełnie nie mam pojęcia o czym rozmawiają. Aż wstyd się przyznać przecież, że ja głupia myślałam, że m jak miłość leci na tvn. Ah. bo-to-nie-tak-mialo-byc 2006-04-19 17:52:10 skomentuj (3) cóż.. życie jest dobrze ale nie jest w porządku bo nie można żyć tak koło czegoś że ciągle nie chcieć się czymś przejmować i po prostu żyć nie myśląc o tym no niby można wszystko można ale ja tak bardzo bym chciała chwilkę z Tobą porozmawiać żeby przez chwilę, taką jedną maleńką było wszystko jak dawniej to nie była żadna miłość po prostu głupie przywiazanie do tych rozmów i tylko ich mi potrzeba i błagam samą siebie, żeby słuchać intuicji. Bo tylko ona nie potrafi mnie okłamać i pojechałam dzisiaj przystanek dalej, tylko po to, żeby pójść na spacer, przejść koło tych fajnych budek z kwiatami i popatrzeć, jacy mężczyźni są zadowoleni gdy kupują kwiaty swoim kobietom. I tak jak przypuszczałam, Ci co kupowali coś innego niż różę czy tulipana mieli inny błysk w oku. Statystycznie rzecz biorąc. i jak można myśleć o takich rzeczach, jak kilka godzin wcześniej siedziało się w kabinie toalety jednego z hipermarketów i czekało się na wynik testu ciążowego najlepszej przyjaciółki? Zwłaszcza, jak sie zobaczy na nim 2 kreski? bo-to-nie-tak-mialo-byc 2006-03-08 18:39:40 skomentuj (3) nowy ustrój wewnętrzny mój wyimaginowany psychiatra jest ze mnie dumny. Postanowiłam posegregować wszystkie dziwne stany które mnie nawiedzają i każdemu przyporządkować głos. Te, które mi odpowiadają są barwne, mocne i dźwięczne, a te które smęcą, przysparzają kłopotów czy niemądrze radzą zrobiłam piskliwymi, skrzekliwymi a te wyjątkowo natarczywe jąkają się, żeby mogły je przebić te ładniejsze. Póki co system działa. Żaden stan się jeszcze nie wycwanił, żeby naśladować mój ulubiony głos i przejąć kontrolę nad wszystkim. Poza tym gdy tylko któryś głos mnie zbyt długo nawiedza, biorę go na rozmowę (z nazwijmy go Wielkim Nadzorcą) i tłumaczę temu głosikowi, żeby nie odzywał się przez cały czas, bo to nie na tym rozmowa moich wewnętrznych głosów ma polegać. Rozsądne mocne głosy kiwają nieistniejącymi główkami, że w końcu dobrze się dzieje. Teraz mogę się w końcu zająć problemami które da się rozwiązać w sposób normalny a nie prowadząc batalię z własnymi myślami. mój nieistniejące przeciwnik VS ja: 0-1 dla mnie *** zły pomysł. skrzeczy mi w głowie teraz muszę to jakoś ogarnąć ale ja od zawsze umiem tylko słuchać kiepsko przetłumaczyć cokolwiek jazgoczącym skrzekom bo-to-nie-tak-mialo-byc 2006-01-12 14:00:37 skomentuj (5) royksopp- what else is there na okolicznym bazarze. Autentyczna rozmowa Pani i Pana, strasznie żałuję, że wyrwana z kontekstu Pani- no kup sobie ten no... ten toster do drinków! Pan- eee... chodzi Ci o shaker?? Dziwnie działają takie teksty na mnie, kiedy mam nieco mniej śmiechu niż zwykle. Nie powinnam zbyt długo zostawać sama ze sobą, muszę mieć zajęcie. Głupieję bez dwóch zdań. Akurat pod koniec roku, kiedy to powinno się stawiać sobie jakieś cele czy postanowienia. Jedno wielkie phi na Nowy Rok. Byleby tylko był lepszy. bo-to-nie-tak-mialo-byc 2005-12-29 15:53:12 skomentuj (5) |
| ::Księga Gości:: zerknę zostaję ...They tried erasing me but they couldn't wipe out my past... 2006 lipiec kwiecień marzec styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień Gadacz: 4549977 ...maile to powót do romantycznej epoki pisania listów... napisz ...im lepiej znam ludzi, tym bardziej lubię zwierzęta... canis Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zwierzeta.tk wypnij się na futro okrutne zdjęcia do tego jest zdolny tylko człowiek akcja na rzecz zwierząt Moje wokalistka#3 ostatnia fascynacja :) wokalistka#2 'bez niej Islandia byłaby tylko zimnym krajem gdzieś tam daleko' :) wokalistka#1 serial ;) film#2 komiks ;) Garfield :D dieta podróże :D raper :* film#1 napoje ;p Skrawki Sieci popatrz na Paryż naga prawda deviantart dźwięki i obrazy kurnik najlepsze- kalambury/ literaki/ piłkarzyki... nie wszystko jest takie, jak nam się wydaje ;) niedawno odkryte... prześliczne nakarm dziecko... do poczytania filmy teksty foto sznurki, strzępy, pajęczyny... *bo-kocham hasło *czuje po prostu *obserwacje *jak we mgle *egze *bordowe paznokcie *niemalże sąsiadka ;p *niech nadejdzie zbawca *scena z życia ...magicznie... *scent *niebieski-kwiat *prywatne piekło już nie *posłuchaj deszczu *irrie już nie *bo krzesła też są niebezpieczne *lilith ... *drobiazgowa *ulotna jak czas *czulam-cie *przejechana *dziurawe kalosze *angel of the darkness już nie *sny jak krople *niewolnica morfeusza *before die nienarodzone przede wszystkim nie zabijaj... *dameone *przez dziurkę od klucza... *ludzie i parapety :) *netka *czasami b. istotne... *dusza dziecka *Ivey *Aisha *najmilszy listonosz :) *Mały Książę |
![]() 'Oto jest fiolet - drzewa cień idący żwirem, fiolet łączący miłość czerwieni z szafirem. - Tam brzóz różowa kora i zieleń wesoła, a w jej ruchliwej sukni nieb błękitne koła. A we mnie biało, biało, cicho, jednostajnie - bo noszę w sobie wszystkich barw skupioną tajnię. - O, jakże się w białości mojej bieli męczę - chcę barwą być - a któż mnie rozbije na tęczę?' 'Trzeba marzyć' Jonasz Kofta żeby coś się zdarzyło żeby mogło się zdarzyć i zjawiła się miłość trzeba marzyć zamiast dmuchać na zimne na gorącym się sparzyć z deszczu pobiec pod rynnę trzeba marzyć Gdy spadają jak liście kartki dat z kalendarzy kiedy szaro i mgliście trzeba marzyć w rytmie wietrznej tęsknoty wraca fala do plaży ty pamiętaj wciąż o tym trzeba marzyć żeby coś się zdarzyło żeby mogło się zdarzyć i zjawiła się miłość trzeba marzyć 'nieraz uciekasz przed światem w głąb siebie i nie wiesz, że właśnie tam jesteś w samym środku zła' 'zatrzymaj się bez względu na to, czy uciekasz czy ścigasz bo nigdzie ani przez chwilę nie będzie ciebie naprawdę' 'nie szukaj kogoś, z kim możesz być, lecz kogoś, bez kogo nie możesz żyć' 'pióra ma wielu, skrzydła-nieliczni...' 'Raj jest tam gdzie idziesz, piekło tu gdzie stoisz' 'ten, kto zasługuje na twoje łzy nigdy nie doprowadzi cię do płaczu' 'rzadko kobieta rozumie, że kochać ją całe życie nie znaczy kochać ją cały czas' 'założyłem kapelusz, by mnie nie poznali- lecz poznali mnie. Otworzyłem swą duszę- nikt mnie nie rozpoznał' Jonasz Kofta 'Nerwica w granicach normy' Nie wiem co się ze mną stało, Nie wiem co się we mnie dzieje, Wiem ktoś ma duszę i ciało, Podobno ma jeszcze nadzieję, Panie doktorze, dlaczego tak Dlaczego tego mi brak? Nie przeszkadzam panu, nie? Przyszłam do pana, jak niejedna, Pan jest tu po to, by wysłuchać mnie... A te firanki to jedwab? Mam usiąść, czy się położyć? Nieważne, nie o to chodzi... Zdrożało, za mało nie starcza, Są buty, a nie w tym numerze, Zmęczona sklepowa coś warczy, Jaśminy zakwitły na skwerze, W popychu w pośpiechu, w zaduchu, Rajstopy ktoś podarł mi drutem, Tak jakoś mi nie jest do śmiechu I smutek i smutek i smutek. Pan o tym wie, panie psychiatro, Ten świat mi się zdaje potworny, Ja wiem w życiu to nie ma tak łatwo, Nerwica w granicach normy. Kolejki, kolejki, w kolejkach, Czy dają, co dają, gdzie dają, Wśród tłumu, wyprana z rozumu, Stanęłam, postałam nie mają, Kto komu, gdzie komu do domu, Mężowie i dzieci czekają, Kupiłam! Nie mówcie nikomu... Powrotny bilet do raju, Pan o tym wie, panie doktorze, Kobieta to człowiek odporny, Jest źle, czy pan na to pomoże? Nerwica w granicach normy. Czy to już wszystko, czy jest tak źle, Czy to nas wszystkich dotyczy, Czy mam się śmiać, czy ronić łzę, Wśród tylu obiektywnych przyczyn, Odnajdę, potrzymam, porzucę, Mnie takie się żarty trzymają, Pojadę, pożyję i wrócę, Z raju przyjadę do kraju, Mam szukać, odnajdę, porzucę, Bo życie to gwałty i sztormy, Pojadę, pożyję i wrócę, Nerwica w granicach normy. Receptę dostałam od pana, Doktorze, wystałam, dostałam, Grzmotnęłam to wszystko do zlewu, Bez gniewu, doktorze bez gniewu, To życie jest moje, czy czyje? Źródlanej się wody napiję, A wtedy nadziejo mnie prowadź, Jak trzeba to mogę zwariować. Przeczekam, doczekam się formy, Łagodna, liryczna diagnoza Kliniczna: Nerwica w granicach normy. 'znaleźć powód wart grzechu, to już wszystko' |